O autorze
Adam Szejnfeld – były radny, burmistrz, wiceminister gospodarki. Poseł III, IV, V, VI i VII kadencji Sejmu RP. Autor słynnego antybiurokratycznego i progospodarczego „Pakietu Szejnfelda”. Urodzony 13 listopada 1958r. w Kaliszu, mgr prawa – ukończył Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Prawa i Administracji, kierunek prawo. W przeszłości działacz społeczny i związkowy – w latach osiemdziesiątych członek legalnej i podziemnej ,,Solidarności”, internowany w więzieniach we Wronkach i w Gębarzewie. W latach 2007 – 2009 Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki. W obecnej VII kadencji Sejmu jest przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych (wcześniej był przewodniczącym sejmowej Komisji Skarbu Państwa). Jest także członkiem Akademii Polskiego Sukcesu, Kapituły Konkursu „Teraz Polska”, Rady Programu „Polski Sukces” Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Kapituły „Fair Play” Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym oraz Cent For Future i Perły Polskiej Gospodarki anglojęzycznego miesięcznika Polish Market.

Saniami dookoła świata

„Co kraj, to obyczaj”, jak mawia stare przysłowie. Z coraz większą łatwością zaczynamy dostrzegać różnice w sposobie spędzenia Świąt Bożego Narodzenia nie tylko w rożnych krajach europejskich, ale także na innych kontynentach. Dzisiaj prawie każdy z nas ma bowiem rodzinę czy znajomych gdzieś za granicą. Ich opowieści o miejscowych zwyczajach i tradycjach niejednego spośród nas wprawiają w osłupienie. Nie ma bowiem dwóch krajów, w których w ten sam sposób obchodzi się te wyjątkowe Święta. Tym bardziej że zwyczaje różnią się nie tylko w obrębie jednego kontynentu, ale nawet i kraju...

We Włoszech na przykład niekiedy różnice w tradycjach świątecznych są ogromne nie tylko między regionami, ale także między miasteczkami oddalonymi od siebie o zaledwie kilkanaście kilometrów. Poza odmiennością kulinarną na półwyspie Apenińskim bardzo ciekawa jest kwestia obchodzenia „mikołajek”. 6-ego grudnia prezenty przynosi dzieciom San Nicola m.in. w Trieście, w Gorycji, w dolnym Friuli, w Górnej Adydze i w Bari. Mikołaj albo raczej Babbo Natale do reszty Włochów przychodzi 25-ego grudnia rano, ale już do mieszkańców Werony 13-ego grudnia, w odpowiedzi na list, przychodzi Santa Lucia, czyli Święta Łucja z Syrakuz. Żeby zamieszanie było jeszcze większe, do tego towarzystwa musimy dodać Befanę, czyli wiedźmę, która przynosi prezenty na miotle 6-ego stycznia, a dla niegrzecznych dzieci ma węgiel i cebulę lub czosnek.

W krajach niemieckojęzycznych, jak i niektórych prowincjach północnych Włoch, 5-tego grudnia pojawia się Krampus, czyli zły brat Mikołaja, wyglądający jak demon z rogami kozła, którego główną rozrywką jest strasznie dzieci i bicie przechodniów rózgą. Najczęściej pojawia się na jarmarkach świątecznych, które są coraz bardziej popularne w całej Europie, ale ich tradycja wywodzi się w właśnie z Niemiec i Austrii. Najważniejszy z nich odbywa się w Wiedniu zmieniając Rathausplatz w magiczną krainę światełek, drewnianych chatek i bajkowych karuzeli, przyciągając do siebie amatorów grzanego wina, świątecznych przysmaków i rękodzieła. Z kolei w Tyrolu bardzo ważną tradycją jest kolędowanie, które rozpoczyna się wraz z adwentem, a w Wigilię mieszkańcy tyrolskich miasteczek gromadzą się na rynkach, by wspólnie śpiewać.

W Hiszpanii natomiast mieszkańcy małych miejscowości gromadzą się wokół tzw. urny losy, do której każdy wrzuca karteczkę ze swoim imieniem i nazwiskiem. Następnie losuje się po dwie kartki. Ci, których imiona wylosowaliśmy będą naszymi najbliższymi przyjaciółmi przez cały nadchodzący rok. Podczas Wigilii Hiszpanie nie dzielą się opłatkiem, ale chałwą zawiniętą w opłatek, nazywaną turron. Dzieci tego dnia nie dostają prezentów, muszą bowiem czekać na upominki aż do 6 tego stycznia, czyli Święta Trzech Króli.

Na Wyspach Brytyjskich nie obchodzi się Wigilii, a najważniejszy posiłek spożywany jest pierwszego dnia świąt. Tego dnia równo o godz. 15:00 cały kraj staje w miejscu i zamiera przed telewizorami, gdyż o tej godzinie królowa wygłasza doroczne przemówienie do swoich poddanych. Następnie domownicy zasiadają do obiadu, który rozpoczyna się pociąganiem za tzw. crackersy, czyli pięknie opakowane tubki tekturowe, w których znajdują się drobne bibeloty, jak papierowa korona czy czekoladki oraz karteczki z żartami, na ogół kompletnie niezrozumiałymi dla cudzoziemców.

Wiele gwiazdkowych tradycji na świecie ma związek z szerokością geograficzną i faktem, że na przełomie grudnia i stycznia panuje w danym kraju lato, a nie zimna. W Burundi choinkę zastępują bananowce, które można znaleźć w każdej bożonarodzeniowej szopce, bowiem symbolizują one szacunek, z jakim witany jest rodzący się Jezus. W Indiach natomiast w roli choinek występują drzewka mango, także przybrane ozdobami i słodkościami. W Caracas w Wenezueli nie choinki grają pierwsze skrzypce podczas Wigilii, ale... zakaz jeżdżenia samochodem, umożliwiający tym samym mieszkańcom dojazd do kościoła na rolkach lub wrotkach. W Japonii, która jest jednym z najbardziej zsekularyzowanych państw na świecie, Boże Narodzenie ma raczej charakter komercyjny i często jest obchodzone nawet przez niewierzących. Najbardziej osobliwą jednak „tradycją” świąteczną w kraju Kwitnącej Wiśni jest stołowanie się w Wigilię w restauracjach KFC, gdyż kurczak stał się obowiązkową tego dnia potrawą.

Nie ważne jednak jak spędzacie Państwo nadchodzące święta, czy na bożonarodzeniowym jarmarku, w restauracji czy w domu, w kraju, czy też może na coraz modniejszych wyjazdach turystycznych. Nie ważne także, kto, jadąc na saniach przez świat, przynosi dzieciom prezenty: Św. Mikołaj, Aniołek, Gwiazdor czy też wiedźma Befana. Ważne, abyście mieli w tym wyjątkowym okresie przy sobie najbliższych oraz by te dni zapadły na długo w Waszej pamięci. Życzę tego Państwu z całego serca. Wesołych Świąt!

Adam Szejnfeld
Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/
Trwa ładowanie komentarzy...