My, obywatele

Bum! Bum-bum-bum! I jeszcze raz Bum! Huk wystrzałów i wybuchających pocisków rozrywa bębenki w uszach. W powietrzu unosi się silny zapach prochu. Uwaga! Ruszają do ataku! Najpierw czołg, a za nim sznur innych pojazdów wojskowych. Między transporterami opancerzonymi i motocyklami przemykają żołnierze w pełnym rynsztunku. Ich twarze, pomalowane w zielone i brązowe pasy, wyrażają pełną powagę i skupienie. Dobiegają nas krzyki walczących i jęki konających. Na moment zrobiło się cicho... Gdzieś w tle słychać jedynie płacz dziecka, które nieopatrznie upuściło na ziemię gofra z bitą śmietaną…

W takiej właśnie konwencji coraz częściej obchodzimy dzisiaj różnego rodzaju święta, zwłaszcza te upamiętniające nasza walkę o wolność. Obok podniosłych przemówień, pełnych patosu i górnolotnych zwrotów, wygłaszanych na tle łopoczących na wietrze biało-czerwonych flag, obowiązkowym elementem towarzyszącym ważniejszym uroczystościom rocznicowym stają się rekonstrukcje historyczne. Z pewnością w taki właśnie schemat wpiszą się również obchody przypadającego w przyszłym roku stulecia odzyskania niepodległości. Bez cienia wątpliwości tak ważna rocznica zasługuje na odpowiednią oprawę. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że z uroczystościami państwowymi mamy pewien problem, szczególnie jeśli upamiętniane wydarzenia nie są wprost powiązane z walką do ostatniej kropli krwi…

Takich trudności nastręcza nam chociażby 4 czerwca, święto ustanowione pod rządami Platformy Obywatelskiej. „Dzień Wolności i Praw Obywatelskich”. Zostało uchwalone dla upamiętnienia pierwszych w powojennej historii Polski częściowo wolnych wyborów do Sejmu oraz całkowicie wolnych wyborów do Senatu. No cóż... To prawda, że niełatwo przygotować widowiskową i pełną atrakcji dla najmłodszych rekonstrukcję historyczną wiernie przedstawiającą dudnienie kroków milionów Polaków zmierzających do lokali wyborczych, przeszywający powietrze świst kart do głosowania wrzucanych do urn, czy w końcu emocje towarzyszące ogłaszaniu wyników wyborów, w których niespodziewanie miażdżące zwycięstwo odniósł Komitet Obywatelski „Solidarność”. Największym jednak problemem, zważywszy na naszą narodową mentalność, jest to, że… nikt w tej czerwcowej bitwie o wolność nie zginął!

To smutne, że nie potrafimy odpowiednio czcić rocznic faktycznego odzyskania wolności, nie tylko wolności państwowej, ale i osobistej, tej obywatelskiej. Ciągle więc ważniejsze jest dla nas odzyskanie niepodległości 11 listopada niż wolności 4 czerwca. Nie potrafimy się też w te dni bawić, cieszyć i śmiać. Być może zbyt dosłownie rozumiemy słowa Joanny Szczepkowskiej: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”. NIE, NIE, NIE! Sam się nie skończył! W tym dniu nie żołnierze, nie powstańcy, nie demonstranci, nie związkowcy, nie działacze, nie politycy, ale po raz pierwszy w dziejach Polski to MY, OBYWATELE, stoczyliśmy zwycięską bitwę o wolność i wykrzyczeliśmy znienawidzonej komunie prosto w twarz głośne i donośne „NIE”. Dlatego zdanie wypowiedziane przez Szczepkowską powinno brzmieć: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku MY, OBYWATELE, obaliliśmy w Polsce komunizm”.

Oczywiście nie chodzi o spór, czy w kalendarzu rocznicowych uroczystości ważniejszy jest 11 listopada, czy 4 czerwca. To różne święta i w dodatku obie rocznice są równie ważne. Zresztą, byłaby to chyba dyskusja podobna do rozważań o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Z pewnością musimy jednak nauczyć się w pełni doceniać doniosłość wyborów 4 czerwca 1989 r. To było piękne zwycięstwo wolności i demokracji, w którym miliony Polaków miało swój osobisty udział. Bagnety zastąpiły kartki wyborcze. Co równie ważne, był to także dowód na to, że potrafimy się porozumieć nawet w obliczu głębokich podziałów i wzajemnych różnic. To właśnie wtedy narodziła się Nowoczesna Polska - suwerenne i demokratyczne państwo wolnych i świadomych swoich praw obywateli, ceniących równość i wartość kompromisu.

Dlatego, przygotowując się do wspaniałego jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości, który będziemy obchodzić w przyszłym roku, już teraz warto zastanowić się też, w jaki sposób upamiętnimy rocznicę 30-lecia narodzin III RP w dniu 4 czerwca 2019 roku. Dotychczasowe bowiem doświadczenia nie napawają optymizmem…


Adam Szejnfeld
Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/
Trwa ładowanie komentarzy...