Łomot

Samoopalacze bezwzględnie wycofane z polskich sklepów. Solarium tylko po podpisaniu specjalnego oświadczenia, że firma nie bierze odpowiedzialności za ewentualne skutki uboczne. Opalanie się na słońcu dopuszczalne jedynie za specjalnym pozwoleniem Policji oraz właściwych służ... Być może właśnie tak niebawem będzie wyglądał w Polsce rynek kosmetyków do opalania oraz wylegiwanie się „na patelni”. I trudno się dziwić. Taka prewencja może być konieczna, aby uniknąć „łomotu”, jak to określa rzecznik prasowy partii rządzącej.

Oczywiście można też pójść w przeciwnym kierunku. Potępić ksenofobię i przemoc na tle rasowym. Przestać utożsamiać wszystkich wyznawców islamu z dżihadystami. Nie wykorzystywać problemu bitych, gwałconych i mordowanych ofiar wojen do bieżącej walki politycznej... Tylko po co? Przecież dzięki szerzącemu się językowi nienawiści słupki poparcia dla PiS pną się w górę, jak oszalałe. Okazuje się bowiem, że wspieranie nacjonalizmu oraz podsycanie niechęci do innych jest wysokoenergetycznym paliwem, na którym obecna ekipa może dojechać do kolejnych wyborów.



OK, no to już dla własnego bezpieczeństwa nie będziemy chodzili na plażę, do solarium, czy do drogerii po samoopalacze. No, ale… co zrobić na przykład z perskimi dywanami, które znaleźć można w niejednym, nawet katolickim domu? Czy „w białej” Polsce czas zastąpić je matami tkanymi z najczystszej krajowej słomy? A co z barami z kebabem? Czy też powinny jak najszybciej przejść do historii i ustąpić miejsca jedynie słusznym swojskim pierogarniom, naleśnikarniom czy leśnym budom z grochówką? Równie pilnie trzeba chyba ogłosić także konkursu na nową nazwę dla kawy po turecku. Toż to skandal bowiem, żeby takim określeniem posługiwać się w kraju, którego legendarny król Jan III Sobieski zatrzymał pod Wiedniem marsz muzułmańskich Turków na Europę!



Na nowe regulacje czeka też branża turystyczna. Przybyszów z Europy południowej trzeba ostrzec o nastrojach panujących w Polsce. Powinni wiedzieć, że w kraju nad Wisłą w śniadych twarzach Portugalczyków, Hiszpanów czy Włochów nie każdy z łatwością dojrzy jedynie akceptowalnego białego człowieka. Oczywiście polski MSZ powinien jednocześnie zabronić naszym obywatelom jakichkolwiek wyjazdów na przykład do Maroka, Tunezji, Turcji czy Egiptu. Ba! Nawet kraje europejskie, w których są obecne duże społeczności muzułmańskie, powinny znaleźć się na liście kierunków o podwyższonym ryzyku. Każdy natomiast, kto będzie chciał opuści terytorium RP i udać się w „niewłaściwym” kierunku, powinien podpisać specjalne oświadczenie, że robi to wyłącznie na własne ryzyko!



Cóż, to nie żart, to nie kabaret, to nie satyra! Chyba nikt nie spodziewa się, że naszych za granicą będą teraz witać z otwartymi ramionami. Polska przecież objawia się, jako kraj, w którym można bezkarnie splunąć w twarz nastoletniej dziewczynce, tylko dlatego, że ma na głowie chustę, do kościoła nie wpuścić matki z dzieckiem, tylko dlatego, że przebywało zbyt długo na słońcu, a w stołecznym tramwaju lepiej milczeć, niż odzywać się w obcym języku! Dlaczego? Bo można dostać „łomot”!!!



Adam Szejnfeld

Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl

www.kobiecastronazycia.pl

www.facebook.com/PoselSzejnfeld/

www.twitter.com/szejnfeld

www.instagram.com/szejnfeld/

www.eppgroup.eu



#PlatformaObywatelska #POlskaWolności #EPL #felietony #uchodźcy #NieDlaPiS #niedlarasizmu
Trwa ładowanie komentarzy...