O autorze
Adam Szejnfeld – były radny, burmistrz, wiceminister gospodarki. Poseł III, IV, V, VI i VII kadencji Sejmu RP. Autor słynnego antybiurokratycznego i progospodarczego „Pakietu Szejnfelda”. Urodzony 13 listopada 1958r. w Kaliszu, mgr prawa – ukończył Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Prawa i Administracji, kierunek prawo. W przeszłości działacz społeczny i związkowy – w latach osiemdziesiątych członek legalnej i podziemnej ,,Solidarności”, internowany w więzieniach we Wronkach i w Gębarzewie. W latach 2007 – 2009 Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki. W obecnej VII kadencji Sejmu jest przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych (wcześniej był przewodniczącym sejmowej Komisji Skarbu Państwa). Jest także członkiem Akademii Polskiego Sukcesu, Kapituły Konkursu „Teraz Polska”, Rady Programu „Polski Sukces” Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Kapituły „Fair Play” Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym oraz Cent For Future i Perły Polskiej Gospodarki anglojęzycznego miesięcznika Polish Market.

"Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa"...

Często się zastanawiamy, jako to się dzieje, że przez setki, a może i tysiące lat, ptaki pokonują tysiące kilometrów lecąc niezmordowanie z jednego kontynentu na inny. Wiedzą, kiedy wyruszyć w drogę i kiedy zebrać się, by rozpocząć podróż powrotną. Podobnie wiele gatunków ryb pokonuje wodne bezkresy, by przedostać się z jednych mórz do innych, z jednych oceanów na inne. Łososie na przykład nigdy nie zabłądzą w swoich morderczych wędrówkach w górę rzek i strumieni, by dać życie kolejnym pokoleniom, a antylopy Gnu, nie bacząc na niebezpieczeństwa, niemalże z dokładnością szwajcarskiego zegarka, przemierzają Afrykę za lepszymi pastwiskami, które wiedzą, gdzie znaleźć, choć nikt im tego nie powiedział.

Światem zwierząt rządzą proste reguły. Przynależność gatunkowa, a do tego instynkt i doświadczenie, zdobyte mniej lub bardziej boleśnie, określają ich zachowania. Ale… nie tylko ich samych, lecz także wszystkich kolejnych osobników we wszystkich następnych pokoleniach. Wszystkie zwierzęta, wiedzą co jest dla nich dobre, a co złe, co jest dla nich bezpieczne, a co groźne. Nie potrzebują ani podpowiedzi rodziców, ani profesorskich wykładów, ani kościelnych kazań. Wiedzą swoje. Dobre jest bezpieczne, złe niesie zagrożenie, a niepewność nakazuje odwrót. Dla zwierząt oczywistą oczywistością jest to, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Wiedzą to. Wiedzą to od dziesiątek, od setek, od tysięcy, od milionów lat. Wszystkie swoje dobre i złe doświadczenia przenoszą bowiem na kolejne pokolenia. Te wzbogacając je swoim doświadczeniem, przekazują następcom. I tak pamięć genetyczna, wręcz jakby instytucjonalna, staje się pamięcią doskonałą. Chroni przed popełnianiem błędów poprzedników.

Cóż, my ludzie, jesteśmy zupełnie inni. Mamy rozum, wsparcie oświaty i nauki oraz religijne przykazania. Jesteśmy inteligentni. Uczymy się. Nie kierujemy się instynktem, lecz mądrością. Ale jeśli tak, to dlaczego ciągle popełniamy błędy poprzedników? Dlaczego ponownie kierujemy się w tę stronę, z której minione pokolenia uciekały? Dlaczego nie wierzymy w to, co wiemy? Przecież z pasją gromadzimy pamiątki z przeszłości, prowadzimy wykopaliska, stawiamy pomniki, budujemy wielkie muzea z wystawami pełnymi dobrze zachowanych eksponatów… Na lekcjach historii uczymy się o tym, co wydarzyło się dekady, stulecia i tysiąclecia temu... Mamy absolutnie wyjątkowy wgląd w życie naszych poprzedników i nic nie stoi na przeszkodzie, by czerpać z tej wiedzy pełnymi garściami. Lecz… nie czerpiemy.

Na przykład w Polsce, w kraju, który tak wiele wycierpiał z powodu dwóch najbardziej okrutnych totalitaryzmów XX wieku, coraz większą popularnością cieszą się autorytarne rządy i nacjonalistyczne idee. Podkreślają to na przykład narodowe marsze, podczas których wykrzykiwane są hasła typu: „Idą biali wojownicy, narodowcy, katolicy”, "Młodość, wiara, nacjonalizm", "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę", "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści", „Piła, Piła, biała siła!”, "Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa"... Tak, w Polsce na sile przybiera rasizm i ksenofobia, nieodłączne elementy totalitarnych rządów. Czy dzieje się tak dlatego, że pełno wody w ustach na to zjawisko mają politycy parlamentarnej większości, rządu, a nawet prezydent? Czy mamy w naszym kraju do czynienia z cichym przyzwoleniem władzy na narodową patologię?! Czy zmierzamy w kierunku, z którego w przeszłości uciekali nasi poprzednicy?

My ludzie, mamy dobrą pamięć, ale w zasadzie tylko trzypokoleniową. Wiemy co nam osobiście się udało, a co sami schrzaniliśmy, dużo wiemy o rodzicach, ale już niewiele o dziadkach. Przecięty śmiertelnik nic natomiast nie wie o pradziadkach. Może więc dlatego, że nikomu z dzisiaj życzących nikt nie zgwałcił matki, nie zabił siostry, nie wysyłał do obozu ojca, to na koszmar wojny czy faszystowskiego państwa patrzymy, jak na obraz filmu w telewizji, który można zmienić pilotem, albo jak na grę internetową, w której można sobie kupić nowe życie? Zaręczam jednak, rzeczywistość, w której błądzimy, jest nie do zastąpienia. Z kina naszego życia nie ma wyjścia, a nowych mocy nie da się kupić w internetowym sklepie. Jeśli nie potrafimy więc mądrze posługiwać się własnym rozumem, to skorzystajmy chociaż ze zwierzęcego instynktu: zniszczmy zło, zanim ono zniszczy nas!


Adam Szejnfeld
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/

#Zło #Faszyzm #Komunizm #Nazizm #Dyktatura #rządyautorytarne #PaństwoPrawa #SpołeczeństwoObywatelskie #świat #historia #NIEdlaNACJONALIZMU #NIEdlaRASIZMU #NIEdlaKSENOFOBII #Polska #PaństwoPiS #tolerancja #równość #otwartość #szacunek #obywatele #demokracja #PlatformaObywatelska #EPL #EPP #ParlamentEuropejski #AdamSzejnfeld
Trwa ładowanie komentarzy...