O autorze
Adam Szejnfeld – były radny, burmistrz, wiceminister gospodarki. Poseł III, IV, V, VI i VII kadencji Sejmu RP. Autor słynnego antybiurokratycznego i progospodarczego „Pakietu Szejnfelda”. Urodzony 13 listopada 1958r. w Kaliszu, mgr prawa – ukończył Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Prawa i Administracji, kierunek prawo. W przeszłości działacz społeczny i związkowy – w latach osiemdziesiątych członek legalnej i podziemnej ,,Solidarności”, internowany w więzieniach we Wronkach i w Gębarzewie. W latach 2007 – 2009 Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki. W obecnej VII kadencji Sejmu jest przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych (wcześniej był przewodniczącym sejmowej Komisji Skarbu Państwa). Jest także członkiem Akademii Polskiego Sukcesu, Kapituły Konkursu „Teraz Polska”, Rady Programu „Polski Sukces” Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Kapituły „Fair Play” Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym oraz Cent For Future i Perły Polskiej Gospodarki anglojęzycznego miesięcznika Polish Market.

Morze, góry i Mazury…

Wakacje, znów będą wakacje, Na pewno mam rację wakacje będą znów! Piosenka kabaretu OTTO w latach 90-tych królowała na listach przebojów, dla wielu będąc zwiastunem nadchodzącej przerwy w nauce i pracy. W zeszły piątek polscy uczniowie usłyszeli ostatni dzwonek i odebrali świadectwa kończące rok szkolny 2017/2018. Tegoroczne wakacje będą wyjątkowo długie. Do dwóch miesięcy przerwy w lipcu i sierpniu dochodzi jeszcze pełny tydzień w czerwcu oraz trzy dni września. W sumie więc będzie to aż 73 dni! Długo? Hym…, a może wcale nie? Dla uczniów bowiem wielu państw Europy i świata to wręcz norma.

Nie trzeba daleko szukać, bo za naszą wschodnią granicą młodzież może liczyć na o wiele dłuższy wypoczynek od nauki. Na Białorusi i w Rosji wakacje trwają po 92 dni, a na Ukrainie nawet dwa dni dłużej. Cieszyć się mogą także młodzi mieszkańcy państw bałtyckich. Na Litwie, Łotwie i w Estonii wolne mają prawie całe trzy letnie miesiące. Narzekać nie powinni także Portugalczycy, Bułgarzy, Maltańczycy czy Rumunii, mogą bowiem odpoczywać ponad 2,5 miesiąca. Jednak najdłuższą labą w Europie mogą cieszyć się młodzi Turcy i Włosi z rejonu Lacjum, dla których wakacje trwają prawie 3,5 miesiąca!

Warto jednak pamiętać, że zawsze może być gorzej i na tle innych europejskich państw, polscy uczniowie wcale nie mają tak źle. W Niemczech wakacje trwają tylko 46 dni, a na dodatek każdy land ma wakacyjną przerwę w innym terminie (między końcem czerwca a połową września). Podobnie jest w Danii, gdzie dzieci mają raptem ok, 1,5 miesiąca wolnego. Jeszcze dłużej uczą się Brytyjczycy z Anglii i Walii, którym wolne zacznie się dopiero w drugiej połowie lipca a do szkół wrócą na koniec sierpnia. Rekordzistami w najkrótszych wakacjach w Europie są Szwajcarzy, bowiem mają oni zaledwie 39 dni odpoczynku. Jednak podobnie jak Francuzi i Duńczycy, mają o wiele więcej wolnego w ciągu roku, które rozkładają się równomiernie na ferie jesienne, świąteczne, zimowe i wiosenno-wielkanocne.

Podczas gdy najmłodsi Europejczycy szykują się do wyjazdu w góry czy nad morze, w wielu zakątkach świata rok szkolny trwa w najlepsze. Na półkuli południowej to ostatni miesiąc roku jest tym, w którym zaczyna się lato. W Brazylii, Chile czy Argentynie początek wakacji przypada na połowę grudnia i trwa do połowy lub końca lutego. Niezwykle interesująca jest sytuacja w Kolumbii. Ze względu na bardzo nietypowy klimat oraz położenie na równiku, obowiązują tam dwa szkolne kalendarze - dla większości kraju oraz dla południa. Ci pierwsi mają wakacje w lipcu i sierpniu, a drudzy w grudniu i styczniu. Natomiast w Kenii, którą równik przecina prawie dokładnie na pół, rok szkolny jest podzielony na trymestry, co sprawia, że wakacje są trzy razy do roku. Szkoły zamyka się na cały maj, sierpień i grudzień.


Ciekawie skonstruowany jest także rok szkolny w Australii. Zaczyna się on na przełomie stycznia i lutego (tuż po święcie Dnia Australii) i kończy około 20 grudnia (choć w szkołach prywatnych około 2 tygodnie wcześniej). Wakacje letnie trwają zatem 5-6 tygodni. Rok podzielony jest na 4 semestry, z których każdy trwa ok. 10 tygodni. Poszczególne okresy oddzielone są 2 tygodniowymi przerwami wakacyjnymi: jesienną, zimową i wiosenną. W sumie tygodni bez nauki jest 11. do 12. rocznie.

Japonia to kolejny kraj, w którym można mówić o nietypowych wakacjach. Zaczynają się one zawsze 20 lipca w Dniu Morza, który jest japońskim świętem narodowym, i w zależności od regionu kraju kończą na początku lub końcu sierpnia. Wakacje nie rozdzielają jednak jednego roku szkolnego od drugiego, a są granicą semestrów. Pierwszy dzwonek rozbrzmiewa bowiem w Japonii na początku kwietnia, a ostatni pod koniec marca. Mało tego, wielu japońskich uczniów poświęca czas przeznaczony na wakacyjny odpoczynek na naukę, aby… być jeszcze lepszym w nauce po wakacjach.

W Stanach Zjednoczonych sprawa jest o tyle skomplikowana, że jest to państwo federacyjne, gdzie termin letniego wypoczynku zależy od stanu i okręgu, w którym leży dana szkoła. Generalnie jednak, można przyjąć, iż w stanach północnych wakacje zaczynają się na początku czerwca i trwają do początku września, a w południowych zaś od połowy maja, do połowy sierpnia.

Rozglądając się więc po świecie możemy stwierdzić, że w wakacyjnym rankingu plasujemy się gdzieś po środku. Poza tym, warto pamiętać, że po wakacjach wolne będzie na Wszystkich Świętych, potem 11 listopada, następnie około tygodnia w okolicy Bożego Narodzenia i Nowego Roku, dwa tygodnie ferii zimowych, potem ok. 5 dni na Wielkanoc, itd... wiec nie ma co narzekać. Ponadto, potem będą znów…. wakacje!

Adam Szejnfeld
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/
Trwa ładowanie komentarzy...