<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[naTemat.pl - Adam Szejnfeld]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze wpisy z bloga Adam Szejnfeld w naTemat.pl]]></description>
		<link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/</link>
		<generator>natemat.pl</generator>
		
			<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/241649,prezydencki-rekord-guinnessa</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/241649,prezydencki-rekord-guinnessa</link><pubDate>Fri, 22 Jun 2018 13:32:26 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Prezydencki rekord Guinnessa!</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/e87a65ac5512c05d3c243e4f30f8e117,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Niemal każdego dnia docierają do nas informacje o nowo pobitych rekordach Guinnessa. Najdłuższa deska windsurfingowa na świecie, największa liczba osób podróżujących jednym autobusem, najgłębsze nurkowanie w morzu, najdziwniejsza dieta... Przykłady podobnych wyczynów można mnożyć niemal w nieskończoność. Co ciekawe, część z tych rekordów została ustanowiona w naszym kraju. Czas pokaże, czy do Księgi Rekordów Guinnessa trafi wkrótce także prezydenckie referendum... W jakiej kategorii? Oto kilka propozycji.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/241649,prezydencki-rekord-guinnessa">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/e87a65ac5512c05d3c243e4f30f8e117,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/e87a65ac5512c05d3c243e4f30f8e117,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/241003,dzuma-i-cholera</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/241003,dzuma-i-cholera</link><pubDate>Fri, 15 Jun 2018 10:17:41 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Dżuma i cholera</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/06ade5a61e86440f03593e07234bd031,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Już za chwilę futbolowe szaleństwo wybuchnie na nowo. Tylko godziny dzielą nas bowiem od pierwszego meczu kolejnych mistrzostw świata w piłce nożnej. Tego mundialu z pewnością nie będą dobrze wspominać fani włoskiej drużyny narodowej. Po raz pierwszy od 60-u lat Azzurri, czyli Niebiescy, nie zakwalifikowali się do turnieju. To jednak nie najważniejszy powód, dla którego w ostatnich tygodniach o Italii mówi się wyjątkowo często i nie zawsze w superlatywach….<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/241003,dzuma-i-cholera">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/06ade5a61e86440f03593e07234bd031,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/06ade5a61e86440f03593e07234bd031,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/240393,nie-taki-diabel-straszny-jak-go-malowali</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/240393,nie-taki-diabel-straszny-jak-go-malowali</link><pubDate>Fri, 08 Jun 2018 10:28:34 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Nie taki diabeł straszny, jak go malowali!</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/6094aad4fc1608feaff4fcdf14f97a51,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Wykup ziemi, ogromna podwyżka cen, bankructwo firm, niewyobrażalna konkurencja, limity produkcyjne, zalew żywności zmodyfikowanej genetycznie, upadek moralności i wartości narodowych, utrata suwerenności... Chyba wszyscy pamiętają hasła, którymi straszyli Polaków przeciwnicy wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej przed referendum akcesyjnym zaplanowanym na 7 i 8 czerwca 2003 r. Eurosceptyczne partie prześcigały się wówczas w wymyślaniu coraz to nowych argumentów, które miały przekonać polskie społeczeństwo do zaznaczenia odpowiedzi „NIE” przy pytaniu: Czy wyraża Pani / Pan zgodę na przystąpienie Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej? Mija 15 lat. Warto może więc przyjrzeć się, czy którekolwiek z antyunijnych straszydeł naprawdę miało ostre szpony i zęby.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/240393,nie-taki-diabel-straszny-jak-go-malowali">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/6094aad4fc1608feaff4fcdf14f97a51,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/6094aad4fc1608feaff4fcdf14f97a51,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/239517,rewolucja-rodo</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/239517,rewolucja-rodo</link><pubDate>Tue, 29 May 2018 11:19:17 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Rewolucja RODO</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/b16ce6528457364bbf8fdd1cd9da3f27,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Dzisiaj, niektórzy do miana „Pluskwy milenijnej 2.0”, zaliczają nowe przepisy RODO, czyli unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych. Dzieje się tak, bo osobom o liberalnych przekonaniach serce pęka, kiedy słyszą o takich zasadniczych regulacjach, jak te wprowadzane nowym rozporządzeniem Unii Europejskiej. Nie chcemy bowiem żyć w świecie niekończących się nakazów i zakazów, które zabijają kreatywność i swobodę działania! Tymczasem RODO w ostatnich tygodniach stało się synonimem nie tylko niekończących się niedogodności dla konsumentów, bombardowanych choćby e-mailami z prośbą o potwierdzenie zgody na przetwarzanie danych, ale przede wszystkim obciążeń finansowych i biurokratycznych dla całej rzeszy przedsiębiorców, szczególnie tych mniejszych.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/239517,rewolucja-rodo">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/b16ce6528457364bbf8fdd1cd9da3f27,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/b16ce6528457364bbf8fdd1cd9da3f27,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/238993,po-nas-chocby-potop</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/238993,po-nas-chocby-potop</link><pubDate>Wed, 23 May 2018 11:21:40 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Po nas choćby potop!</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/00ccdae187de2c9a06cbb80fdb176e9a,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>„Europa da się lubić” to tytuł popularnego programu telewizyjnego, którego pierwszy odcinek został wyemitowany w lutym 2003 roku. Wielkimi krokami zbliżał się wówczas moment przystąpienia naszego kraju do Unii. Nic więc dziwnego, że wielu Polaków zastanawiało się, co tak naprawdę o nas wiedzą i myślą w tej nadal dość odległej Europie. Rąbka tajemnicy uchylić mieli mieszkający w Polsce obcokrajowcy zapraszani do telewizyjnego studia. Dzisiaj tego typu „pośrednictwo” mało komu jest potrzebne. Od kilkunastu lat jesteśmy razem we Wspólnocie i zdążyliśmy się już poznać nawzajem całkiem dobrze.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/238993,po-nas-chocby-potop">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/00ccdae187de2c9a06cbb80fdb176e9a,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/00ccdae187de2c9a06cbb80fdb176e9a,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/238439,maly-moze-byc-wielki</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/238439,maly-moze-byc-wielki</link><pubDate>Thu, 17 May 2018 10:22:20 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Mały może być wielki</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/0d5758f50df03ed81da6f7b6fec2869d,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>„Naród żydowski powstawał w Ziemi Izraela. Tutaj ukształtowała się jego duchowa, religijna i państwowa tożsamość. Tutaj po raz pierwszy stworzył on państwo. Tutaj stworzył skarby kultury ogólnoludzkiej (…). A później, gdy siłą wygnano naród z jego ziemi, Żydzi zachowali z nią łączność i nigdy nie przestawali się modlić i mieć nadzieję na to, że do niej powrócą i że odtworzą w niej swoją polityczną wolność.” Tak, 14 maja 1948 roku w Domu Dizengoffa przy bulwarze Rotszylda w Tel-Awiwie, rozpoczął swoje przemówienie Dawid Ben Gurion, proklamując tym samym powstanie państwa Izrael. Państwo które nie istniało 2 tysiące lat odrodziło się. To wspaniały przypadek, który powinniśmy rozumieć szczególnie u nas, w Polsce, choć naszego państwa na mapach świata nie było „tylko” sto lat.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/238439,maly-moze-byc-wielki">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/0d5758f50df03ed81da6f7b6fec2869d,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/0d5758f50df03ed81da6f7b6fec2869d,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Adam Szejnfeld</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/237731,jednosc-w-roznorodnosci</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/237731,jednosc-w-roznorodnosci</link><pubDate>Wed, 09 May 2018 14:20:04 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Jedność w różnorodności</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/f923357209f3c0da24a09a37ab3322ae,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Dzisiaj można postawić tezę, że początki idei integracji europejskiej sięgają czasów już antyku. Starożytny Rzym jednoczył Europę poprzez podbój, podporządkowując sobie terytoria prawie całej Europy Zachodniej i Południowej. Z kolei imperium karolińskie i Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego na setki lat połączyły wielkie obszary naszego kontynentu, co prawda pod luźną administracją, ale niszcząc przy tym wiele ówczesnych tradycji, które były mocno zakorzenione w religiach pogańskich. Próby integracji oparte na przemocy zawsze były skazane jednak na niepowodzenie. Z czasem więc mijały....<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/237731,jednosc-w-roznorodnosci">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/f923357209f3c0da24a09a37ab3322ae,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/f923357209f3c0da24a09a37ab3322ae,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/237167,czarna-owca</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/237167,czarna-owca</link><pubDate>Wed, 02 May 2018 12:13:18 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Czarna owca</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/0d5758f50df03ed81da6f7b6fec2869d,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Trudno o bardziej symboliczne miejsce. Starożytna Grecja to przecież kolebka kultury europejskiej. To ona dała początek nie tylko filozofii, ale także polityce. W Atenach narodziła się demokracja, o którą tak długo walczyliśmy przez kolejne dekady. Na prawdę, niełatwo wyobrazić sobie lepsze miejsce na podpisanie przez Polskę traktatu o przystąpieniu do UE niż ateńską Agorę położoną u stóp Akropolu!<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/237167,czarna-owca">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/0d5758f50df03ed81da6f7b6fec2869d,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/0d5758f50df03ed81da6f7b6fec2869d,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Adam Szejnfeld</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/236587,polacy-nic-sie-nie-stalo</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/236587,polacy-nic-sie-nie-stalo</link><pubDate>Wed, 25 Apr 2018 13:21:46 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Polacy, nic się nie stało?</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/9374174f3b9932913127e65866fc4c3e,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Przeciw tej decyzji protestowało wiele krajów, także zjednoczony w tej kwestii świat islamski. Na nic zdała się osobista interwencja szefa ONZ Kofiego Anana. W marcu 2001 roku w afgańskim mieście Bamjan talibowie wysadzili w powietrze dwa posągi Buddy wykute w skałach przez buddyjskich mnichów w VI wieku. Zburzenie zabytków wywołało falę krytyki na całym świecie. Już po obaleniu talibów pojawiły się plany odbudowy skalnych posągów. Z uwagi na skalę zniszczeń uznano jednak, że nie będzie to możliwe. Afganistan to nie jedyny kraj, w którym zrównane z ziemią zostały bezcenne pamiątki przeszłości. Trwające wciąż na przykład działania wojenne w Syrii uniemożliwiają dokładne oszacowanie zniszczeń obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa w tym państwie, ale już wiadomo, że są one gigantyczne. Nie tylko jednak twórczość człowieka ma swoją wartość. Dzieła natury także. W Polsce nie rządzą talibowie, nie działają dżihadyści, nie ma wojny, a mimo to nasz kraj dołączył niestety do niechlubnego grona tych państw, które nie są w stanie odpowiednio zadbać o wielowiekową spuściznę. Rząd Prawa i Sprawiedliwości doprowadził do sytuacji, w której o Puszczę Białowieską musiał stanowczo upomnieć się Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO. To wstyd na cały świat!<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/236587,polacy-nic-sie-nie-stalo">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/9374174f3b9932913127e65866fc4c3e,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/9374174f3b9932913127e65866fc4c3e,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/235855,podwazanie-historii-czy-grozba</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/235855,podwazanie-historii-czy-grozba</link><pubDate>Tue, 17 Apr 2018 12:11:02 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Podważanie historii, czy… groźba?!</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/29d5cb4fb8fd6557f46a2265b73912a5,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Od początku wiadomo było, że walka będzie nierówna. Naprzeciwko siebie stanęli wygłodzeni, słabi i niemal bezbronni Żydzi oraz silni i dobrze uzbrojeni Niemcy. 19 kwietnia 1943 roku, dzień przed żydowskim świętem Paschy, w czasie ostatecznej likwidacji getta warszawskiego, przebywający w nim Żydzi podjęli czyn zbrojny. Ich sytuacja była beznadziejna. Przystępując do walki mieli tego świadomość... Wiedzieli, że zginą, ale nie o chęć ratowania, zwłaszcza swojego życia, tutaj chodziło. Walka dawała nadzieję innym. Honorowa śmierć miała też swoją wartość, zwłaszcza w podłym świecie rządzonym przez podłych ludzi, w czasach podłej często obojętności.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/235855,podwazanie-historii-czy-grozba">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/29d5cb4fb8fd6557f46a2265b73912a5,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/29d5cb4fb8fd6557f46a2265b73912a5,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/235059,moj-jest-ten-kawalek-podlogi</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/235059,moj-jest-ten-kawalek-podlogi</link><pubDate>Mon, 09 Apr 2018 10:21:26 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Mój jest ten kawałek podłogi…</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/bd6064c9bc34dd3e01276e1f569fe952,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Meble już połamałem, 
Nowy ład zrobić chcę. 
Tynk ze ścian już zdrapałem, 
Zamurować czas drzwi! 
 
Mój jest ten kawałek podłogi, 
Nie mówcie mi więc, co mam robić!*<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/235059,moj-jest-ten-kawalek-podlogi">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/bd6064c9bc34dd3e01276e1f569fe952,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/bd6064c9bc34dd3e01276e1f569fe952,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/234665,pax-europea</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/234665,pax-europea</link><pubDate>Wed, 04 Apr 2018 10:53:54 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Pax Europea</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/71a0c63af3a570e9607d8d0d83d76d9f,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Nie ma, co się łudzić. Z pewnością nie wszyscy byli zachwyceni wizją pojednania i bliskiej współpracy, którą roztaczali politycy w Paryżu i Bonn. Na francuskiej prowincji, w kolejce po świeżą bagietkę, czy w niemieckich miasteczkach, nad kuflem piwa, z pewnością pojawiały się negatywne komentarze o elitach całkowicie oderwanych od rzeczywistości, o zagrożeniu dla suwerenności, o braku patriotyzmu... W Europie Zachodniej dojrzewało jednak przekonanie, że trzeciej wojny światowej Stary Kontynent już nie udźwignie… Tego przekonania na szczęście nikt nie miał siły podważyć. I stało się! Położono fundamenty pod przyszłą Unię Europejską. Dała ona narodom zmęczonej Europy pokój. Trwa do dzisiaj.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/234665,pax-europea">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/71a0c63af3a570e9607d8d0d83d76d9f,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/71a0c63af3a570e9607d8d0d83d76d9f,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/234091,baba</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/234091,baba</link><pubDate>Wed, 28 Mar 2018 11:52:22 +0200</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Baba</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/fe005e79dd119119fa6272c9d0199725,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Wśród wędlin wyróżnia się szynka parmeńska, jamón serrano, czy też szynka szwarcwaldzka. Na palecie serów pięknie prezentuje się natomiast parmezan, roquefort, camembert, cheddar, jak również feta. Najlepiej z lampką szampana, kieliszkiem wina Bordeuax, albo szklanką cydru. Potem można byłoby sięgnąć po deser… Wspaniale smakuje na przykład brioche vendéenne z marmoladą truskawkową, migdałowa tarta de Santiago, albo pardubický perník...<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/234091,baba">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/fe005e79dd119119fa6272c9d0199725,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/fe005e79dd119119fa6272c9d0199725,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/233481,surferzy</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/233481,surferzy</link><pubDate>Thu, 22 Mar 2018 10:25:42 +0100</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Surferzy</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/180a1dbf7e47dcd11cdacb3ad694208e,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Ciepło słońca, miękki piasek pod stopami, morska bryza i przyjemny dźwięk rozbijających się o wybrzeże fal. To wymarzony obrazek prawie każdego z nas. Wszak morze daje tyle możliwości! Pływanie, skakanie przez fale, a może i surfing. Co prawda, ślizganie się ma morskich falach to nie łatwa rzecz, ale… wprawny zawodnik może efektownie pływać długo, daleko i… wysoko.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/233481,surferzy">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/180a1dbf7e47dcd11cdacb3ad694208e,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/180a1dbf7e47dcd11cdacb3ad694208e,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/233365,ludzie-w-maskach-swiatowy-dzien-poezji</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/233365,ludzie-w-maskach-swiatowy-dzien-poezji</link><pubDate>Wed, 21 Mar 2018 10:39:24 +0100</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>„Ludzie w maskach”  - Światowy Dzień Poezji</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/4dfa26a849a359e302d8206870e66a76,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>„Ludzie w maskach” – wiersz Adama Szejnfelda. Stan wojenny. Rok 1981r.  
21 marca Światowym Dniem Poezji.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/233365,ludzie-w-maskach-swiatowy-dzien-poezji">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/4dfa26a849a359e302d8206870e66a76,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/4dfa26a849a359e302d8206870e66a76,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/232761,przypadek-benjamina-buttona-nad-wisla</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/232761,przypadek-benjamina-buttona-nad-wisla</link><pubDate>Thu, 15 Mar 2018 11:00:02 +0100</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Przypadek Benjamina Buttona nad Wisłą</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/4b18083f980c93c723880a901873c734,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Ludzka wyobraźnia nie zna granic. Wystarczy rzucić okiem na fabułę filmu sprzed kilku lat pt. „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”. Pod koniec I wojny światowej w USA na świat przychodzi dziecko o właśnie takim imieniu i nazwisku, które na skutek niezwykle rzadkiej choroby... ma organizm staruszka. Ze szpitalnego oddziału trafia prosto do domu starców. Na tym jednak nie koniec. Z biegiem lat zamiast dalej się starzeć, odwrotnie, bohater filmu młodnieje. Sędziwy wiek osiąga jako niemowlę...<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/232761,przypadek-benjamina-buttona-nad-wisla">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/4b18083f980c93c723880a901873c734,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/4b18083f980c93c723880a901873c734,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/232405,pan-bog-pracowal-szesc-dni</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/232405,pan-bog-pracowal-szesc-dni</link><pubDate>Mon, 12 Mar 2018 09:10:54 +0100</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Pan Bóg pracował sześć dni</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/963a3f6d43d05a424c706ce87e14e231,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Jedni chcą - powołując się na religijne przykazania - wolnej niedzieli, choć inni święcą siódmy dzień w sobotę. Są też tacy, którzy żądają tylko czterech dni pracy w tygodniu, choć Bóg pracował przez sześć dni. Jeszcze inni uważają, iż odpoczynek od pracy, to prawo pracownicze i nie ma ono nic wspólnego z żadną religią….<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/232405,pan-bog-pracowal-szesc-dni">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/963a3f6d43d05a424c706ce87e14e231,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/963a3f6d43d05a424c706ce87e14e231,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/231915,prawa-polek</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/231915,prawa-polek</link><pubDate>Tue, 06 Mar 2018 14:30:07 +0100</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Zardzewiała żyletka</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/325102d85b4ce3c0f1ef74673541154b,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Czym? Zardzewiałą żyletką, tępym nożykiem, rozpadającymi się nożyczkami, powyginanym gwoździem, kawałkiem szkła, odłamkiem skały, kwasem... W jaki sposób? Poprzez wycinanie, skrobanie, przekłuwanie, przypalanie, wprowadzanie żrących substancji... Gdzie? Poza wioską, na skrawku brudnej ziemi, na stercie śmieci. Kto? Miliony dziewczynek i młodych kobiet na całym świecie…<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/231915,prawa-polek">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/325102d85b4ce3c0f1ef74673541154b,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/325102d85b4ce3c0f1ef74673541154b,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/231205,pokora-umiar-brak-arogancji</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/231205,pokora-umiar-brak-arogancji</link><pubDate>Tue, 27 Feb 2018 11:11:24 +0100</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Pokora, umiar, brak arogancji…</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/29c33a4320819a2e7eb8823a17ec16d8,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>18 listopada 2015 roku nowo powołana pani premier Beata Szydło w swoim expose deklarowała: „Polacy opowiedzieli się za zmianą dotychczasowej polityki i formą sprawowania władzy (…) Polska polityka musi być inna. Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność. A przede wszystkim słuchanie obywateli. To są zasady, którymi będziemy się kierować. Koniec z arogancją władzy, koniec z pychą.”.<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/231205,pokora-umiar-brak-arogancji">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/29c33a4320819a2e7eb8823a17ec16d8,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/29c33a4320819a2e7eb8823a17ec16d8,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://adamszejnfeld.natemat.pl/230683,swiat-5-0</guid><link>http://adamszejnfeld.natemat.pl/230683,swiat-5-0</link><pubDate>Wed, 21 Feb 2018 12:28:38 +0100</pubDate><author>Adam Szejnfeld</author><title>Czego on ode mnie chce?!</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/531d372252a14fd04b018ea8ac216175,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Cichy jednostajny szum oznaczał jedno - przebudził się. Kolejny dzień i kolejne wątpliwości... Już wcześniej zaniepokoiło mnie jego lodowate spojrzenie. Miałem wrażenie, że przeszywa mnie swym wzrokiem na wylot. Czego on ode mnie chce? Miał być dyskretnym pomocnikiem, posłusznie wykonującym polecenia, a tymczasem jego obecność staje się powoli nie do zniesienia. Rozumiem, że ma swoje prawa, ale przecież nie będzie mnie we własnym domu rozstawiać po kątach!<br /><br /><a href="http://adamszejnfeld.natemat.pl/230683,swiat-5-0">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/531d372252a14fd04b018ea8ac216175,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/531d372252a14fd04b018ea8ac216175,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
