O autorze
Adam Szejnfeld – były radny, burmistrz, wiceminister gospodarki. Poseł III, IV, V, VI i VII kadencji Sejmu RP. Autor słynnego antybiurokratycznego i progospodarczego „Pakietu Szejnfelda”. Urodzony 13 listopada 1958r. w Kaliszu, mgr prawa – ukończył Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Prawa i Administracji, kierunek prawo. W przeszłości działacz społeczny i związkowy – w latach osiemdziesiątych członek legalnej i podziemnej ,,Solidarności”, internowany w więzieniach we Wronkach i w Gębarzewie. W latach 2007 – 2009 Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki. W obecnej VII kadencji Sejmu jest przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych (wcześniej był przewodniczącym sejmowej Komisji Skarbu Państwa). Jest także członkiem Akademii Polskiego Sukcesu, Kapituły Konkursu „Teraz Polska”, Rady Programu „Polski Sukces” Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Kapituły „Fair Play” Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym oraz Cent For Future i Perły Polskiej Gospodarki anglojęzycznego miesięcznika Polish Market.

Dżuma i cholera

Już za chwilę futbolowe szaleństwo wybuchnie na nowo. Tylko godziny dzielą nas bowiem od pierwszego meczu kolejnych mistrzostw świata w piłce nożnej. Tego mundialu z pewnością nie będą dobrze wspominać fani włoskiej drużyny narodowej. Po raz pierwszy od 60-u lat Azzurri, czyli Niebiescy, nie zakwalifikowali się do turnieju. To jednak nie najważniejszy powód, dla którego w ostatnich tygodniach o Italii mówi się wyjątkowo często i nie zawsze w superlatywach….

W ubiegłym roku we Francji nastawionej antyunijnie Marine Le Pen, przywódczyni Frontu Narodowego, nie udało się sięgnąć po najwyższy urząd w państwie. Podobnie u naszych zachodnich sąsiadów - co prawda antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec wprowadziła do Budnestagu kilkudziesięciu posłów, ale nie zachwiało to silną pozycją kanclerz Angeli Merkel. W Holandii z kolei, w której przed wyborami parlamentarnymi istniał poważne obawy co do rosnącej w siłę islamofobicznej Partii dla Wolności Gerta Wildera, premier Mark Rutte zdobył wystarczające poparcie, by kontynuować sprawowanie funkcji premiera. Patrząc zatem na wyniki zeszłorocznego maratonu wyborczego na Starym Kontynencie, trudno było przypuszczać, że dojście do władzy eurosceptycznych populistów w którymś z państw Europy Zachodniej to tylko kwestia czasu.

A, jednak. Stało się. Od kilku dni Włochy mają nowy rząd, który został powołany po trzech miesiącach politycznego chaosu spowodowanego zwycięstwem skrajnie prawicowej, populistycznej i antyimigracyjnej Ligii oraz lewicującej partii antysystemowej o nazwie Ruch Pięciu Gwiazd. Trudno o bardziej wybuchową mieszankę polityczną. Chcecie niższych podatków? Nie ma problemu! - odpowiadają „ligowcy”. Oczekujecie wyższych wydatków z budżetu? Ależ oczywiście! - mówią z kolei „pięciogwiaździści”. I niech nikt nie pyta o to, jak w takiej sytuacji rząd domknie budżet. Zażądamy, aby Europejski Bank Centralny umorzył przynajmniej 250 miliardów euro z gigantycznego długu publicznego! - deklarują wspólnie. No cóż. Doskonale wiemy, także z naszego podwórka, że populistyczne obietnice są miłe dla ucha, dają też nadzieję na efekt dla osobistej kieszeni. A że dla większości ludzi najważniejsze jest „tu i teraz”, to nie ma się co dziwić, że poparcie zyskują ci, którzy rzucają obietnicami na prawo i lewo.

Sytuacja polityczna na Półwyspie Apenińskim, to poważne zmartwienie dla całej Europy. Italia to nie tylko jedna z największych gospodarek Unii Europejskiej, co oznacza, że jakiekolwiek tąpnięcia tutaj będą natychmiast odczuwalne na całym Starym Kontynencie. Włochy to przede wszystkim jedno z sześciu państw założycielskich Wspólnoty. To właśnie tutaj w 1957 roku zostały podpisane traktaty założycielskie, czego 60-tę rocznicę w szczególnie uroczysty sposób obchodziliśmy w zeszłym roku. Sześćdziesiąt lat temu, doświadczeni tragedią dwóch wojen światowych, postanowiliśmy stworzyć silną więź i odbudować kontynent z popiołów. Zbudowaliśmy wyjątkową Unię o wspólnych instytucjach i mocnych wartościach, wspólnotę pokoju, wolności, demokracji, praw człowieka i praworządności, jedną z największych gospodarczych potęg zapewniającą niespotykany poziom ochrony socjalnej i dobrobytu - te słowa znalazły się w przyjętej w marcu 2017 roku przez europejskich przywódców Deklaracji Rzymskiej.


Dojście do władzy Ligii i Ruchu Pięciu Gwiazd musi budzić nasz niepokój, także w Polsce. Szczególnie, że wyjątkowo ciepło o nowym rządzie w Rzymie wypowiada się Viktor Orban... Czas pokaże, czy jesteśmy właśnie świadkami rodzenia się antyunijnej koalicji Rzym-Budapeszt, otwartej również na Warszawę, przynajmniej tak długo, jak władzę w Polsce sprawuje Prawo i Sprawiedliwość.

Jedno już jest jednak pewne: pogłoski o wygaszonych ogniskach antyeuropejskiej zarazy były przedwczesne. Dżuma populizmu i cholera eurosceptycyzmu nadal zbierają swe żniwo.


Adam Szejnfeld
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/

#TraktatyRzymskie #EUdlaPolski #PolskaWUE #PolskaWEuropie #Zostajemy #PolacyZaUE #PolesForEU #MyChcemyUnii #OdaDoRadości #RacjonalnaPolska #Wolność #Równość #Demokracja #Przyszłość #Rozwój #Stabilność #Pokój #Współpraca #Integracja #Strasburg #Bruksela #ParlamentEuropejski #UE #UniaEuropejska #EPP #EPL #PlatformaObywatelska #PO #AdamSzejnfeld #Wielkopolska
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...