O autorze
Adam Szejnfeld – były radny, burmistrz, wiceminister gospodarki. Poseł III, IV, V, VI i VII kadencji Sejmu RP. Autor słynnego antybiurokratycznego i progospodarczego „Pakietu Szejnfelda”. Urodzony 13 listopada 1958r. w Kaliszu, mgr prawa – ukończył Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Prawa i Administracji, kierunek prawo. W przeszłości działacz społeczny i związkowy – w latach osiemdziesiątych członek legalnej i podziemnej ,,Solidarności”, internowany w więzieniach we Wronkach i w Gębarzewie. W latach 2007 – 2009 Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki. W obecnej VII kadencji Sejmu jest przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych (wcześniej był przewodniczącym sejmowej Komisji Skarbu Państwa). Jest także członkiem Akademii Polskiego Sukcesu, Kapituły Konkursu „Teraz Polska”, Rady Programu „Polski Sukces” Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Kapituły „Fair Play” Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym oraz Cent For Future i Perły Polskiej Gospodarki anglojęzycznego miesięcznika Polish Market.

Kłamstwo ma krótkie nogi

Jowisz, Wenus, Apollo, Neptun, Merkury... Niemal wszystkim doskonale znane są te najważniejsze bóstwa mitologii rzymskiej. Nieco inaczej jest jednak w przypadku Honosa. Związany ściśle z kultem boga wojny Marsa, uosabiał on sławę wojenną jako nagrodę za męstwo. To właśnie z imieniem Honosa związane są początki słowa „honor”, którego znaczenie ewoluowało przez kolejne stulecie.

Dzisiaj honor to jedna z fundamentalnych zasad regulujących życie publiczne. Co ważne, nie wystarczy go jedynie zadeklarować - w pełni weryfikuje się dopiero w chwili próby. W takiej właśnie sytuacji znalazła się kiedyś Mona Sahlin, wicepremier Szwecji, która miała duże szanse nie tylko na objęcie stanowiska przewodniczącej partii socjaldemokratycznej, ale także szefa rządu, czyli premiera. Jej błyskotliwą karierę złamało jednak ujawnienie informacji, przez przypadek posłużyła się służbową kartą, by zapłacić za drobne prywatne zakupy. Mimo że chodziło o bardzo niewielką kwotę, pani wicepremier widziała tylko jedno rozwiązanie z tej krepującej sytuacji - rezygnację ze wszystkich zajmowanych stanowisk.

Niewątpliwie kraje skandynawskie wiodą prym w odpowiedzialnym podejściu do polityki i pełnienia najważniejszych funkcji w państwie. Nikogo nie trzeba przekonywać, że za popełniony błąd należy ponieść konsekwencje. Jakakolwiek skaza na wizerunku prawie automatycznie staje się nieprzekraczalną przeszkodą na ścieżce kariery w sferze publicznej. Oczywiście historia wicepremier Sahlin to nie jedyny taki przypadek. Kilka lat temu do dymisji, niemal chwilę po zaprzysiężeniu nowego rządu, podało się dwóch szwedzkich ministrów. Powód? Oboje przyznali, że nie opłacali abonamentu telewizyjnego. W sierpniu tego roku natomiast stanowisko stracił norweski minister, który wbrew obowiązującym protokołom bezpieczeństwa, miał ze sobą służbowy telefon komórkowy podczas prywatnej podróży do Iranu. Taki drobiazg.

Wysokie standardy obowiązują rzecz jasna nie tylko w północnej Europie. W Niemczech, Hiszpanii czy ostatnio również w Czechach do dymisji podało się w sumie kilku ministrów, ponieważ fragmenty ich prac dyplomowych wzbudziły wątpliwości co do ich autorstwa. Rezygnacje te były w pełni uzasadnione, bo kłamstwo w polityce nigdzie nie jest tolerowane. W tych przypadkach nawet cień podejrzenia o plagiat podważał też całkowicie zaufanie do danego polityka.


Ostatnio głośna w tym zakresie w Polsce sprawa dotyczyła premiera. Nie mówił prawdy porównując wielkość nakładów na inwestycje drogowe za rządów Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Potwierdził to sąd. - To kompromitacja i wstyd, człowiek honoru w takiej sytuacji podałby się do dymisji - skomentował Grzegorz Schetyna. I trudno się tej opinii dziwić. Wspomniany wyrok nie jest zresztą jedynym. Ostatnio zapadło wiele podobnych orzeczeń wobec polityków PiS. Czas chyba więc już najwyższy, alby rządzący się opamiętali. Zakłamując rzeczywistość nie wygrywa się wyborów, a jeśli nawet, to niehonorowo i nie na długo, bowiem „kłamstwo ma krótkie nogi”, a „prawda, jak oliwa, zawsze na wierzch wypływa”. Od wszystkich więc polityków, ale od rządzących w sposób szczególny, wymagać powinniśmy rzetelności w przekazywaniu publicznych informacji. W przeciwnym razie nie tylko wzajemny szacunek stanie się w Polsce towarem deficytowym, ale i wiarygodność samej władzy nie będzie już w przyszłości „funta kłaków warta”!

Adam Szejnfeld
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/

#Honor #Prawda #Demokracja #Praworządność #WolneSadyWolneWyboryWolnaPolska #WolneWybory #UkładPiS #Zle3Lata #RacjonalnaPolska #GorszySort #KoalicjaObywatelska EPP #EPL #PlatformaObywatelska #PO #AdamSzejnfeld #EPL #EPP #Polska #Wielkopolska
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...